piątek, 5 grudnia 2008




\




On i ona, dwie obrączki

 

Ze stawu księżyc wybuchnął czerwony,
na czubach topoli olbrzymem zawisnął,
cały z gwiazdami otoczył zagony; -
tu dwa gołąbki spod białych jabłoni
w jaśniejsze od śniegu zamienią się godło.
Wzajemna tęsknota ich w miłość powiodła.



W orlicę i orła zapalą się lotnie
orłowie przestworzy łakome,
wbijają skrzydła w nieba stokrotne -
dwie obrączki – obie
on i ona w wieczyste zlewają się złoto
i w brzasku nieba pływają szalone.





Agamemnon


On i ona, dwie obrączki
i zwycięstwo




Białą brzozą z białym świtem
tysiąc wieków wraz z perłami
białych orląt, ptaków białych
ptak z ruczaju
biały koń z kopytem
złotym, śnieżnobiałą grzywą.
Tysiąc wieków tęsknot
jeden gest błękitu
jedna miłość
jedno życie
jedno męstwo
lśni odbite na zwierciadle jednolitym
zjednoczeni w ogień życia, ból przełomów
i zwycięstwo
łzy w korale się zamienią.

Gdzieś tam w gaju
na rozstaju
odlecimy gdzieś do krajów
tak się stanie
na wieczyste królowanie
gdzie pelikan wraz z łabędziem
z koralami po błękicie nieba toni
ze złotymi koronami wraz z gwiazdami
świat gałązki na obszarze lanckorony.

Ogród kwiatów na tęsknotę
i na radość się zapali.
Łabędzich piór i pióra blask
potęga gór i zwity czas
i jeden krok i jeszcze stąd i jeden gest
perłowych rąk i uśmiech serc tysiąca słońc.

Wieczność złota lśni w oddali
i w kwiecistych pól i łąk
wdzięk z miłością się zapala.

O radości iskro Boga
gdyż od Boga radość masz
bo się w świecie rozpłomieniasz
ona świętym skrzeniem gwiazd
ona światu światła twarz
tyś radością iskro Boga
gdyż od Boga radość masz.





Agamemnon

wtorek, 11 listopada 2008

poniedziałek, 10 listopada 2008


Biały Orzeł



Biały Orzeł ze wzrokiem spiżowym

Kreśli wieczności Polski oblicze,

Na płótnie biało czerwonym

Krzesa biało czerwone znicze.

Biało czerwone znicze

Nad grobami ojców trzyma w swych

szponach.

Sprawiedliwość i Wolność

Trzyma w ramionach

Jak mocarne zmartwychpowstania

praw prawidła.

Po polskość tępym dziobem z krwawą

piersią

Biały Orzeł sięga.

Trzyma w swych skrzydłach

Wolność i Sprawiedliwość -

To Białego Orła potęgi!



Agamemnon



Poezja polityczna Agamemnon blog

Do końca nie wolni




11 listopad 2008




Gdy przyjdzie zmartwychwstania wiek złoty

Ze wszystkich serc hymn wielki wykrzeszem,

I pełnym słońca otwartym narodu uśmiechem

Powitamy Ojczyznę jak panią zdobną w klejnoty.



Wiosennym oddycham powietrzem z gwiazdami

I patrzę na chaty i sosny i księżyc wieczorem

I patrzę na mgłą otuloną zagonów szarzyznę,

Ktoś na moim sercu już nie toporem

Lecz złotym rylcem rozerwał kajdany

I blizny opatrzył balsamem Ojczyźnie.




Da Bóg nam kiedyś zasiąść w Polsce wolnej

Od żyta złotej, od lasów szumiącej,

Że czas zmartwychwstania przyjdzie –

Już świta. Bądźże spokojny.





Agamemnon