środa, 11 czerwca 2008


S P O T K A N I E


Jedno mi z wami serce, - Stasiu, Kazimierzu,
z tobą tragiczny Leszku, biedny emigrancie.
Jedna mi z wami mowa porannych pacierzy,
jedna z wami Ojczyzna, - zaklęta w kurancie.

Wspólne są nasze myśli, tęsknoty poemat,
skazane na milczenie i o Polskę baczność.
Zawsze niezłomna wierność, tej co nie zginęła
i zawsze z nami była, jak Boża Opatrzność.

Dziś zapraszam was wszystkich, z wierszami waszymi,
do ziemi zniewolonej, lecz nie mówcie o tym.
Nie zdradźcie tajemnicy waszego powrotu
letniej nocy lipcowej na ojczystej ziemi.

Bo krzyczałaby drzewom, że jesteście z nami,
emisariusze pory wolnej, przedwrześniowej.
Bo by się rozdzwoniły i tak by szumiały,
że zbudziły oprawców, w krótką noc lipcową.

Spotkajmy się w ogrodzie starym pod Warszawą,
w Okopach Świętej Trójcy okrytych żałobą.
Mokotowskiej 15 przywołajmy wrzawę
i Żelazowej Woli skowronka nad głową.

Zapach dawnej kwietni „Fioletowy Giewont”
przyśni nam rycerzy tatrzańskich niezłomnych.
Ujrzymy, choć to lato polską krew na śniegu,
nawet wyśnioną Litwę z wierszy Syrokomli.

Sny dzieciństwa, szum Dniestru na stacji końcowej
upchany do plecaków. Muzy Mickiewicza
poprosimy uprzejmie, niechaj nam pożyczą
polskiej ziemi, choć garstkę, która jest jak zdrowie.


Ale musimy prędko, przebiegać w pośpiechu
wszystkie miejsca kochane, w pamięci wyryte.
W jarze światło zabłysło. Nadchodzą ubecy !
Kończy się noc baśniowa. Uciekajcie !
Świta !


autor: Krzysztof Rudziński