wtorek, 26 stycznia 2010

Pentaptyk Polski - Juliusz Słowacki (1)

W gołębiej naturze

... a cóż gdy całym narodem
zaczniemy ducha ku Bogu podnosić.
J. Słowacki

Juliusz jak anioł z orła wyjęty
Jak anioł bogaty w wzrok Boga
Proroczy, mistyczny, iskrzący
Zachodził do Polski
Gdzie leciały białe ducha gołębice
I gdzie w błękitność podniesione wieczną
Stoją na skrzydłach pod pętlą słoneczną
A w górze
Jak lilie
Porwane w błękitach stanęły
W przestrzeniach na skrzydłach
W gołębiej naturze

Jak lilie co grodzi
Zapora w zagrodzie
Serafów rozmowa
W dom wchodzi
W narodzie

Wam starzy i młodzi
Dojrzali i dzieci
Wam gwiazdę z zenitu
Wrzuciłem do słońca
Z jutrzenką błękitu
Nich wschodzi
Niech świeci

I dziewczę i chłopak co wstaje
Rumiany
Gdy świt brzaśnie
Słowacki zagląda przez ramię do raju
Ze łzami
Tam Polska jest właśnie;
"Gdzie święty duch unosi się na łąkach i wodach
I pełno kwiatów przy każdym ruczaju
Gdzie ptactwo w lasach jest jakby na godach
A człowiek lutnię ranną słyszy w gaju
I pełny świętej miłości się budzi."

Ja chcę do kraju
Kraju gdzie pełno lasów i chat i kościołów
Z niebem związanych wstęgami aniołów
Tam na mnie czekają.

26.09.2009 14:34



Pentaptyk Polski - Juliusz Słowacki (2)


Juliuszowe przesłanie

( Rok J. Słowackiego)

Ten który w czasy w dnie potopowe
Spoza mgieł wyszedł duch naszych dusz
I z tęcz słoneczną pokazał głowę
Kamiennych praw nie ruszy już
Aż je złamiemy - rzekł. Pieśni nowe
Ogarną ziemię tak wszerz i wzdłuż

Którzy mię jeszcze dzisiaj słuchacie
Dawnego ducha tajemnych mów
Niechaj wam pięknie w ubogiej chacie
Zaśpiewam pieśnią złocistych słów

Jeśli jaskółka żyć będzie z wami
Zamieszka z wami domowy bóg
Wiatr co zawieje między grobami
Nie sięgnie waszych domowych próg

Lecz gdy przyjmiecie te złote słowa
Królowie będą wchodzić w wasz dom
Dziecię urodzi się i wychowa
Złe duchy błysną lecz ujdą w toń
Jagoda wasza zdrowie zachowa
Ogród w zapachach od licznych róż
W domu brzmieć będzie Lechitów mowa
I pola kipieć od złotych zbóż

*

Adama włączę tutaj przesłanie
Aby się cieszył prastary Lech
By Juliuszowe wieszcza wołanie
Dotarło do wszystkich Lachitów strzech

A ja jak pielgrzym w próg Kraka grodu
Tam na Wawelu, podążę doń
Do śpiących wieszczów w kryptach narodu
Podam im swoją duchową dłoń.
.
09.09.2009 21:22



Pentaptyk Polski - Juliusz Słowacki (3)


Ale jedną myśl najświętszą...

(Rok Juliusza Słowackiego)

A ja gdzieś w głębi - a biedne my duchy,

Jak ptak bez skrzydeł stanąłem przy murze,

Nie mogąc niczym rozerwać łańcuchy, -

Twoje modlitwy Juliuszu powtórzę,

Tyle wyzbieram jak chleba okruchy,

Przytwierdzę skrzydła zmęczonej naturze,

By nie uległa barbarzyńców zmowie

I udział wzięła w słonecznej budowie.

"O! Boże któryś mię na wojowanie

Przysłał - bym ściągnął ludowi wędzideł,

A tyle wzrostu, ile jest w bocianie

Dał - i wypuścił w lot... a nie dał skrzydeł,

Niech twa duchowa łaska nie ustanie,

Gdy w rzędzie mego ducha malowideł

Wyjdzie chełpliwy głos na wszystkie echa,

Jakby z małego zgniłego orzecha".

O! przyjdź! - wołała – ma gołębia dusza

Maleńkim wnętrzem w tętniącym organie

A tak potężnym duchem Wezuwiusza

By żyć choć chwilę - nim przyjdzie skonanie

Trwa dalej – jedna - bezdenna katusza

Jak trup z korali – chwilowe zesłanie,

Pójdzie daleko po echowej sieci

Wyspy powstaną – siła z duchem wzleci.

Powstanie!... – nowa – na trupach korali...

Pośród ogrodów, wśród kwiatów ścierniska.

Zwierzęcy grudzień zamrożonej stali

Szczerniały liście wśród pogorzeliska...-­

Łzami patrzyłem z perspektywy dali,

Patrzałem również – także z bardzo bliska

Aż wnętrza siła... błysk ognia wybuchem

Górę przestawił... – siła weszła duchem.

A Bóg wysłuchał modlitwę Juliusza,

W niebo się wzbiła jak słońce na skronie

I zaświeciła jak latarnia w duszach,

Jak wiatr w chodzącym po morzu Jazonie

A od błyszczących jak smoków katuszach,

Ona powstaje by zasiąść na tronie -

A mgła sunąca po bladych zatokach

Przybrała gzymsy budowli proroka.


22.11.2009


Pentaptyk Polski - Juliusz Słowacki (4)

Odpowiedź Juliuszowi (1)

Kiedy prawdziwie Polacy powstaną

Odstawią na bok różne pouczenia

I pustostany i inne der Dzienniki.

Rozpoczną próbę samodzielnego myślenia,

Wewnętrzne boże poruszą się szyki –

Zmiażdżone zostanie pół istnienie z kamieni.

Nowe pokolenie z letargu się zbudzi

I zaczną spływać do portu łodzie

Do swej przystani odległej jesieni

W modlitwie, pracy, trudzie i zgodzie.

Słowa i czyn złotych aniołów świetlistych dni

Na pełny czyn w pełnej mądrości całym pokoleniom się śnił!

Ciągle wołasz, że kraj się pali

I na świadectwo ciskasz ognia zdroje

A myślisz, że to się pali tylko serce twoje -

Tak jak ty się palisz, tak i kraj się pali!

Tylko Polak z Bogiem będzie go chronił!

I modlitwą i czynem bo jest bożym synem!

Wiarą i Bogiem! – ojczyzny to boży wybraniec!

I nigdy się kraj nie spali i nie utonie

Otrzyma od Boga mądrości kaganiec,

Wieczyste laury ozdobią mu skronie

I wieczyście jak boży kaganiec zapłonie!


Pentaptyk Polski - Juliusz Słowacki (5)


Odpowiedź Juliuszowi (2)

Piszesz, że z pokorą padłeś na kolana

Abyś wstał silnym Boga robotnikiem

Gdy wstaniesz twój głos będzie głosem Pana

Twój krzyk ojczyzny całej będzie krzykiem!

Piszesz, że nie zostawiłeś tutaj żadnego dziedzica

Ani dla swej lutni ani dla imienia

Że imię twoje przejdzie jako błyskawica

I będzie jak dźwięk pusty trwać przez pokolenia.

Nie będzie tak jak piszesz Juliuszu

Przyjdź i podyktuj co masz w swojej duszy

A ja zapiszę krwią każde twoje słowo,

Na nowo będziemy mieć w tobie geniusza

A słowo twoje kamień nawet rozkruszy!

Płaszcz na moim duchu jest zdobiony krocie

I mówionymi i bezsłownymi modlitwami

Stąd w bożym mieni się złocie

I lśni w purpurze zdobny atłasami

Niech żywi nie tracą nadziei

Niech każdy przez Boga zrodzony wybraniec

Stanie się dla narodu dziejów epopei

Kamieniem bożym rzuconym na szaniec

I nowym kamieniem nadziei.

Dzieci jak nie nastrojone lutnie

Gdy się je nastroi i muzyk je trąca,

Wydają melodie i śpiewają cudnie

I stają się jak małe wschodzące polskie słońca.

Trzeba być sternikiem ducha!

By melodia lutni płynęła pomału

I wschodziła słońcem co się

Właśnie budzi w kryształ ideału.

Wraz z radością wielką - Bogiem bogata

Płynęła polska lutnia na swej polskiej łodzi

Do swojego portu, do bożego świata.

O Polsko moja - tyś nauką światu!

Otwarłaś ducha bożego wrota

Bóg dał ci wielką świętość ze złota

Królestwa swego i majestatu!

Polsko ty Polsko, wiedzy i mądrość

I moc tobie ducha,

Anioł twój patrzy na Boga oblicze

I ma na twarzy Polski odbicie

Wiedzy, mądrości co skrzą się przed Panem

I mocą ducha! tryskają wulkanem.



wtorek, 15 grudnia 2009

Labrador stworzenia


Świat przemienienia,jak duch globowy

Co wschodzi z słońca,jak z strumienia wody

I ryba złota co z rąk uciekła,jak ptak o śpiewie

I poszum drzewa przy szarych skałach

Na wylewisku pod skalnym urwiskiem

W spokojnych łąkach przestrzeniach.


Posiew kaczeńców, jak łąk odmieńców

W śmiałych marzeniach,pomiędzy pasmami

Wiecznymi przemian.


A ja zaś spałem i żyłem i oddychałem

I byłem częścią
i duchem stworzenia


15.12.2009 21:07

Dwa lata rządów Tuska. Moja ocena.

Jest to otwarte niszczenie materialnych i moralnych wartości kraju i jego instytucji.



W rocznicę panowania Tuszczenki


Kto kraj śmiał zubożyć o siłę bez czynu,

Wprowadzić myśl zmąconą, niejasną!

Kto śmiał nam czyn zadławić jedyny

I wtłoczyć niemoc krajowi na własność

I nędzarzem ducha ojczyźnie być każe !

Gdzie jest ta pieśń co duszę ma i ciało

I wielkich czynów ludzkich jest muzyką!

Co bóstwa ją strzegą i strzegą ołtarze,

Co z białym orłem w polski zachód słońca wzleci,

I aortą życia pulsuje przez wieki, stulecia

poniedziałek, 14 grudnia 2009

Analfabeta
(fraszka)

Analfabety pienie
Uogólnienie.

14.12.2009 11:47

niedziela, 13 grudnia 2009


Cóż to jest prawda?

(fraszka)


Po sążnistej wypłacie
Nastąpiło brzuchów wzdęcie

W europejskim parlamencie
Na które nie znaleziono rady.
Cóż to jest prawda? - zapytano,
Po czym rozpoczęto obrady.

Wygłaszano różne racje
Poprzez brzuchów aklamacje.

13.12.2009 23:32
Zająca zapytałem
(fraszka)

Idąc raz polną drogą
Nie mając unijnych mędrców pod ręką
Co tylko mądrą odpowiedź dać mogą
Zapytałem zająca spod miedzy
Co to jest wiara?
A on jak mędrzec odparł:
To przedłużenie wiedzy.
Odparłem: wolne żarty
A on odpowiedział:
Człowiek który w nic nie wierzy
Jest nic nie warty.

Ja zaufałem mędrcom wspaniałym
List taki oto od nich otrzymałem:
Co, co, co , co , co, co, co , co
Qui, quae, quo, qui, quae, quo.

Zrozumiałem.

13.12.2009 22:54
Forma bycia
(fraszka)

Jakość jest inna wschodzącego wzbicia,
Gdy śmierć jest kluczem do naszego życia.

13.12.2009 22:26