niedziela, 4 lipca 2010



Koegzystencja (3)


Nie wkracza człowiek ciemności framugą
W obszary cudze... – na straży stać będzie
Z ludzką rozumną i wolności strugą –
Naturą prawdy... w rozumnych prawd rzędzie.
I będę mówił, znużony tak długo...
Aż praw tych świętych... – jak w tęczę uprzędę.
Tej jednej prawdzie pokłonię się zatem
By stała złotą mądrością nad światem.



Agamemnon
03.07.2010 11:33

niedziela, 20 czerwca 2010



Szukajcie w duchach, w nich są tajemnicze
Dawne przymierza arki - puste skrzynie,
W których strach Boży na dnie - i oblicze...
Biada, w kim zaćmi się - albo zginie!

Juliusz Słowacki


Rzekłbyś nad tęczą, nad którą Dawidy
W psalmach duchowych odnajdują imię,
Czemu królestwa globowe olbrzymie
Nie wam Dawidom podały istotę
Korony swojej - królestwa złote.


Agamemnon
14.06.2010 22:33

O! wy sny dawne, w których się przyśniła
Ludowi - Bogu na przyszłość grożąca

Antychrystowa potęga i siła...

O! tajemnice, od tarczy miesiąca

Odbite - bogdaj na wieki świeciła

W prostocie wasza moc oświecająca...


Juliusz Słowacki

piątek, 30 kwietnia 2010



w ogrodzie



ten kwiat pamięta – o! żywe wskazanie 
całe to piękno od kwiatów tajemne 
o geście woni – prawdziwie anielski 
moc w tobie piękna! pod piękna władanie – 
oddają całe ogrody panieńskie 
jak w boskim gaju zostało już we mnie 

kwiaty jakoby – pastele w sukience 
nektary złote aromat jak miody 
napój dla oczu – z kwiaciastych koktajli 
i oczy wznoszą jak twarze dziewczęce 
blade jak perły w zapachach konwalii 
korony z płatków – z kroplami od wody 

kielichom kwiatów czas mój tu poświęcę 
ponad grzędami wiosennej batalii – 





Agamemnon
30.04.2010 21:45


-->

poniedziałek, 26 kwietnia 2010




A sława z twardej uzyskana siły
Do mogił idzie – lecz nie za mogiły

I było w niebie wielkie uciszenie,
A jeden anioł krzyknął: „Kto zań stanie?”
Wtenczas duch jeden opuścił promienie
I spadł... i było wielkie gwiazd spadanie
I różne piękne malowane cienie
Mijały w słońcach – leciały w otchłanie,
Potem jako staw, gdy się ukołysze,
Świat ducha zaczął zwierciadło – i ciszę.

Juliusz Słowacki


piątek, 23 kwietnia 2010


Nową wan ziemię

Struny trącane ręką doskonałą
Z Orfea tonu
Wzmogły wioliny z naturalnym szłem
Oddźwięczające wisiały wspaniale
W przepaściach słońca
Nad kolumnami wśród świateł Syjonu
A bałem się końca nad okręgami

Szły i wyrwały gdzieś ducha spode mnie
Jak gdyby oczy dźwięk ten otworzył
Przejrzysty i otwarł się we mnie
Jak diamentowa gwiazda północy
Albo piękności
Z miłością w oczy
Przy strugach słońca
W oczy wieczności zagląda dźwiękiem

I w głębi duszy w Prometeuszach
W gajach zielonych - Bogiem wezbranych
W hosanna duszach
W progach jasności

W koronie ducha
Nową wam świętą zapowiadam ziemię.

Agamemnon

19.04.2010 23:24