Poezja egzystencjalna odtwarza związek pomiędzy ciałem i duszą
poniedziałek, 2 czerwca 2008
MY WOLNOŚCI MAMY OCZY
A WZROK WOLNY GRANIC NIE MA
Ikona albo Gala karmiąca
Jesteś tu, Galo cicha - moja żono ..?
Śnię delikatny zarys twego ciała,
które wiem… bo jest moim domem.
W nim moja rozkosz zamieszkała.
Już się oddalasz, cała zatopiona
w tobie wiadomym, a mnie przeczuwanym,
małym-wielkim cudzie, wtulonym w ramiona
i jest dziwna błogość i spokój nieznany…
Już jesteś tajemnicą odmienioną,
pamięcią cierpień, ulgi i radości.
Mam z żalu uniesień wywiedzionej
drobinie życia, co głodna miłości –
ssie czubki piersi barwy cyklamenów,
zrobić dziś miejsce – następcy mojemu.
autor: Barbara Marek
Monit dot. wykręślania idiotycznych przepisów
Wykreślajże już zapisy,
tych wyłudów groszów wdowich,
tych mentaków tych skarbowych
co inwencję kładą TRUPEM !
Prokuratur i fiskusów,
głupich sądów stają ŁUPEM !
Ten dorobek kreśl lewactwa.
Wiwisekcją tnij robactwo,
wszystko co INWENCJĘ DŁAWI !
niech się wreszcie chleb na stołach,
chleb na stołach się pojawi.
Rusz dzieciaku do roboty !
WEŹ W OBROTY
ĆWIĄKALSKIE POMIOTY
I HORDY HOŁOTY !
niedziela, 1 czerwca 2008
Ja Jakub
(Rdz.32,25-33)
To była długa noc –
z nieba jak gwiazdy spadały tajemnice,
ale ich błyski nie przynosiły odpowiedzi
na moje palące pytania.
Gorącym oddechem pustyni
trawiło pragnienie Źródła,
nie dając ani na chwilę
zasnąć w udręczeniu –
i słyszałem krążące szakale...
W rosnącej ciemności
moich – z Tobą zapasów,
nie mogłem dostrzec
czułego uśmiechu – Dobrotliwy,
przybrałeś bowiem postać Anioła.
Poznałem Cię jednak po uścisku.
Choć teraz każdy mój krok jest naznaczony bólem
zwichniętego biodra,
ta wiedza, jaką posiadłem o Tobie i o mnie,
doprawdy – jest tego warta.
autor: Barbara Marek
Szła PiSionka po zasłonkach
Horror
Szła PiSionka po zasłonkach
Napotkała tam POjąka
Cześć POjączku mój kochany
Jakie masz na dzisiaj plany ?
Oo... PiSonko ma,
Muchę w pajęczynie mam
Poczęstuję cię swym daniem,
Ależ będzie to śniadanie
Poszli razem na śniadanie
Zjedli to przepyszne danie
POjąkowi było mało
Zjadł PiSionkę w kropkach całą
Oo... PiSionko ma
Po co po zasłonach szłaś
POjąk z każdym ma przymierze
Nic nie daje a sam bierze.
sobota, 31 maja 2008
Ku pełni
Jak niezatarte piętno - w nas tkwi
odwieczna żywa pamięć Raju –
bijące źródło dziwnych przeczuć,
których imiona raz nadane
podają ponad głowami epok
mędrcy, poeci i mistycy…
ta pamięć ciągle w nas odnawia
mroczny, palący ból utraty.
Gdzież gwiazda, co by nas zwróciła
ojczyźnie –według Obietnicy ?
autor: Barbara Marek
POlszewicki projekt poszerzenia patologii przemocy w wykonaniu dzieci i młodzieży.
Niebezpieczeństwo złego pojęcia "niestosowania przemocy"
leży w klimacie myśli, jaka powszechnie panuje zwłaszcza wśród lewactwa oraz wśród ignorantów z PO. Niestosowanie przemocy może być tu pewną formą moralnej agresji a nawet subtelną prowokacją obliczoną na spowodowanie zła. Nie może wychowanek otrzymywać w prezencie narzędzia, dzięki któremu wyzwoli się spod władzy rodzicielskiej. Chodzi o eliminowanie przemocy zaowalowanej w przesłankach, które w swoim dalszym ciągu objawią się w postaci rozwinięcia się osobowości dziecka w kierunku patologii
a przez to w skali masowej naruszenia wewnętrznego ładu społecznego. Dlatego pomysł, POlszewi, by za klapsa rodzic szedł do więzienia czy wręcz odbierano mu za "klapsa" dzieci jest działaniem na rzecz destabilizacji wewnętrznej państwa poprzez wzrost patologii przemocy wśród dzieci i młodzieży.(
"Poradnik pracownika socjalnego" z 2009 r. (do pobrania) precyzuje, że przemocą jest: dawanie klapsów, "zawstydzanie", "krytykowanie" np. "krytykowanie zachowań seksualnych" - co powoduje, że każdy rodzic podejmujący normalne działania wychowawcze, może być oskarżony o przemoc.) Dotychczasowe wypracowane przez prawo karne zasady karcenia dzieci w ramach kontratypu przeciwstawia się lewackiemu pojęciu NP i stanowi
podstawę władzy rodzicielskiej wobec tych wychowanków które, usiłują poszerzyć swój zakres wolności nieuprawnionej, znaczy to że rodzic w sytuacji uprawnionej jest zobowiązany do wymuszenia poprawnych postaw u dziecka gdy rozwój mózgu u dziecka nie idzie w parze z rozwojem woli a postępowanie dziecka zagraża środowisku, jak też rozwojowi samego dziecka. Prawo karne zabrania stosowania bicia ( za wyjątkiem kontratypu) i to jest zupełnie wystarczające na dzień dzisiejszy
i nie ma potrzeby stosować lewackich polepszaczy ,mających na celu poszerzanie patologii przemocy w wykonaniu dzieci i młodzieży. Lewakom, PO chodzi o uwikłanie rodziców w procesy sądowe z własnymi dziećmi czy odseparowanie dzieci od ich rodziców,
a więc o naruszenie kontaktu psychicznego w korelacji dziecko - rodzic, doprowadzenie do destabilizacji życia rodzinnego. Tu nie chodzi zatem o rzeczywistą przemoc, która jest zabroniona kodeksem karnym i jest słusznie napiętnowana przez społeczeństwo.
Natomiast zasada "niestosowania przemocy" w dobrym rozumieniu tego pojęcia stanowi podstawę procesu wychowania. Sądy wartościujące nie staną się sądami uznanymi za własne przez podmiot wychowawczy wdrażane przy pomocy siły. W wychowaniu chodzi o kształtowanie osobowości i jej utrwalanie. Zamiast zmuszać dziecko do wykonywania decyzji rodzica, zaprasza się je do wolnego podejmowania własnej decyzji w dialogu prawdy we współpracy z rodzicami i nauczycielami.
autor: Agamemnon
http://www.rzecznikrodzicow.pl/20100225_sprzeciw.php
http://przestepczoscwladzy.blogspot.com/
Polszewia
Gdy w krąg szaleją moce ciemności
Zdradzieckie serca, dusze obłudne
Ryczące z gniewu i ze wściekłości
Wydają plewy w reformach złudnych.
A tu za oknem wściekła zorza
Motłochu radość, u reszty przestrach
Rozbłysła niby pożar
Nadzieja zgasła jak orkiestra -
Wojskowa orkiestra.