środa, 21 maja 2008

Autorytety

We współczesnych czasach
W dzisiejszej nam dacie
Hitler, Stalin to godne postacie
a nie dwadzieścia pięć wieków
ten dawny wyleniały
Hipokrates mały.
Tusk ma wiec swoje autorytety.
Niestety.

wtorek, 20 maja 2008

Moratorium na wykonywanie aborcji (część I)

Dzieciom poległym w aborcji – poświęcam

Świat cały zawirował
w oczach wzrastała ciemność
…nastał czas śmierci
mróz objął serca
paraliż rozum
zasady wyparowały już dawno
znikła nadzieja
zostały tylko aseptyczny postęp i nowoczesność
Ja, który niedawno się począłem
Odchodzę
Parafinowy uśmiech ulgi
Zastygł na twarzy
mojej matki
Odchodząc słyszałem plusk wody
umywanych rąk, wycieranych
starannie ustawą.



Agamemnon

Moratorium na wykonywanie abortu

Moratorium na wykonywanie abortu ( część I


Przypowieść o ginekologu mordującym dzieci przez poronienie.

Człowiek pewien wypruwał serce Bogu
A z twarzy był dobry, łagodny i miły
Wcielony w milion wycinał ze złogu
Swego gatunku abonament siły
Miał zdaje się wszystko willę, mercedesa
Nie pytał on wiedział lecz czasem się dziwił
Że Bóg się nie uśmiecha
Niósł pomoc pracował ciężko, mozolnie i żmudnie
Na krzyż przybijał w samo południe
Wyrywał serce i wrzucał do śmietnika
Z wiarą dziecinną
A Bóg się wciąż nie uśmiechał
A serce Jego wciąż bije choć bić nie powinno.

autor: Agamemnon




Droga mamo!

Sama nie wiem czemu napisałam
Może ujrzeć znów Cię chciałam
Będąc tu aniołkiem w niebie
Obserwuje sobie Ciebie

Widzę...

Często jesteś na mym grobie
Chyba więc coś pękło w Tobie
Płaczesz krzyczysz szlochasz
Może Ty mnie jednak kochasz?
Płaczesz także gdy małe dzieci widzisz
Nigdy ich nie tulisz
Boisz się czy brzydzisz?
Pokoik dla dziecka też widziałam
I pomyśleć że bym tam mieszkała
Spałabym w łóżku przy biurku bym się uczyła
Gdybym tylko żyła
Jednak jest coś co mnie zaniepokoiło
Czy to właśnie to nasze szczęście zniszczyło?
Widzę często jak chodzisz w nocy
Zaczepiasz panów
Są niscy wysocy
Nie rozumiem tego..
Potem z nimi gdzieś chodzisz

Dlaczego?

A potem znów płaczesz szlochasz
Powiedz mamusiu
Którego z nich kochasz?
Chciałabym wiedzieć
Gdzie mój tata no gdzie?
To chyba tylko Bóg jedyny wie
Kończę już mamo
No otrzyj łzy
Kiedyś będziemy znów razem - Ja i Ty
Wiedz mamusiu że ja kocham Cię
Najbardziej w niebie.
W imię Boga i swoje....
....Rozgrzeszyłam Ciebie...

autor nieznany



http://www.dlapolski.pl/viewpage.php?page_id=


WIĘZIONEMU przez reżim Tuska prof. A. Jaroszoszowi

Za murami, za kratami
Stary więzień przez dni całe
Westchnieniami, wspomnieniami
Karmi piersi przebolałe.

Oto owoc szczęśliwicy
Tuskowatej schedy rządnej
Opętanej diablicy !
Tusk nierządem jest porządny !


„

Tusku pielęgnuj kwadracik wąsa.

"Ozdobo twarzy, wąsy pokrętne !
Powstaje na was ród zniewieściały.
Dworują sobie dziewczęta wstrętne,
Od dawnej Polek dalekiej chwały.

Gdy pałasz cudze mierzył granice
A wzrok marsowy sercami władał,
Ujmując w ten czas oczy kobiece
Bożek miłości na wąsach siadał.

Gdy szli na popis rycerze nasi
A męstwem tchnęła twarz okazała
Maryna patrząc szepnęła Basi:
Za ten wąs czarny życie bym dała!

Gdy nasz Czarnecki słynął żelazem
I dla ojczyzny krew swą poświęcał
Wszystkie go Polki wielbiły razem,
A on tymczasem wąsa podkręcał.

Jana Trzeciego gdy Wiedeń sławił
Głos był powszechny miedzy Niemkami:
Oto król polski co nas wybawił
Jakże mu pięknie z tymi wąsami !!

Kogo wstyd matki ,ojców i braci
Niech się ze swego kraju natrząsa.
Ja zaś z ojczystej chlubny postaci.”
TUSKU pielęgnuj KWADRACIK WĄSA !
WODZU kochany,CZESZ SIĘ NA LEWO !
Nie bądź rozczochrany.



Fałsz, Tusk i przyszłość

Przyszłość jak ogród porozwalany,
Przyszłość jak pełna goryczy misa
Liści opadłych żółte dywany,
Winograd ognia strzępami zwisa.

Zmierzch jak dzieciństwo, roztacza CUDY
Barwne muzyki miast myśli przędzie
Nie ma pamięci i nie ma złudy
Wszystko jest FAŁSZEM i FAŁSZ jest wszędzie.

Wszystko jest FAŁSZEM ,wszystko jest KNOTEM
Buduje, wznosi FAŁSZU przewrotem !




Prof. dr hab. Antoniemu Jaroszowi poświęcam.

Tusk pobił znowu profesora
I zmierza do jego śmierci
Na krwi się pośliźnie i krwią się zadławi jak kością
I czyn ten plugawy pozostanie na wieki jego własnością.