środa, 9 marca 2011


psalm 151

Na końcu Słońca
Bach na organach
rozpuścił dźwięki
grał Panu swemu –


w czystym łabędziu
w czystym jeziorze
i w czystym słońcu
w światłach Edenu
w górach zielonych 
kwitnących łąkach
w zakwitłych sadach
Labrador widzę
słonecznych dźwięków
duchem się wznosił
na wschód i zachód 
od Góry Tabor





Agamemnon
09.03.2011 12:54

***
moja wartość istnienia
nie pochodzi z kamienia
muszę i chcę o tyle istnieć
o ile wartość jest we wszechbycie

Agamemnon
24.03.2011 12:00