sobota, 30 kwietnia 2011

***

na płaskim lustrze niezapomnianym
poukrywane w dniu upokorzeń –
gdy krzywda skarży duch przerażony
odbija wiosłem.


Agamemnon
30.04.2011 16:54
***

w każdej godzinie
niebo jest czyste
jest moc modlitwy
w niewinności dziecka
Bóg świeci w lustrze
w prostocie oczu.

egzystencjalne piękno
przenika wszystko.


Agamemnon
30.04.2011 15:24

***

nie ma mocy pozytywnej
gdy przestępstwo jest władzą –
gdy władza wyniszczeniem
gdy wnosi destrukcję jednostkową
i totalitarną.

gdy życie zamienia w pustynię
wśród ruin i suchego wiatru z piachem
wśród aplauzu medialnego amoku.

pytasz co robić?

od twej odpowiedzi
którą sobie udzielić musisz
zależy twoja wieczność.

a co z tymi którzy nie zadają takiego pytania?


Agamemnon
30.04.2011 12:38
nie ma rozwijającego się kwiatu
bo został zabity

30.04.2011 1:41

czwartek, 21 kwietnia 2011

przesłanie Thomasa Mertona


przyjmij prochu w rzadkich chwilach poznania
prawdy dotyczące rzeczy
w znaku Jonasza proroka.

jeden został ochrzczony ale uśpił swą moc
w głębi ducha
drugi natomiast żyje w Chrystusie.

jedno życie zostało połknięte przez śmierć
i odeszło od stwórcy
a drugie objęte zmartwychwstaniem.



znak ten zapisany został w istnieniu
z prawem wyboru.


Agamemnon
20.04.2011 21:48

wtorek, 19 kwietnia 2011

psalm 154




usiłujesz dotknąć nas

wewnętrznym ogniem

w czasie innej interpretacji światła

i innej kategorii wiedzy



Agamemnon

19.04.2011 10:52





psalm 155


napój nas wodą

i daj nam Twego chleba

bo przymieramy głodem



Agamemnon

19.04.2011 10:53

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

spotkanie z Weroniką


serce z kryształu i dusza z kryształu

świeciły jasno na niebios lazurze

poczęta niby jak kwiat słonecznika

i na promiennym płynęła chórze.


wzięła głos nowy i światło promyka

- a gdy fortepian dotykał bruku

sięgnęła płótnem swym Weronika

z krajów zaświatnych który ją zrodził.


księżyc był pełny i gwiazdy w koronach

świeciły jasno na niebios lazurze

gwiazd mateczniki w podniebnym chórze

jak z podniebnego srebra i złota.


i na promiennej popłynęła łodzi

o brzasku światła dnia trzeciego z rana.




Agamemnon

09.04.2011 00:33

czwartek, 14 kwietnia 2011

młodym duchom


wpłyń w wędrowne łąk kobierce

nawet w słońce pod strumieniem

co w tatrzańskich gąszczach płynął


i w bielutkie twarze dziewcząt -

w kwiatach polnych nad równiną

- rozdmuchane w lekkim wietrze


gdy czar ducha był aniołem

gdy łódź z kwiatów płyń pokojem

tak jak ongiś ja płynąłem



Agamemnon

14.04.2011 14:49

środa, 13 kwietnia 2011

dwa zwycięstwa


archanioł Gabriel miał swoje zwycięstwo

i Lucyfer miał swoje zwycięstwo

w swoim bycie męstwa


Agamemnon

13.04.20111 8:54

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

zachód słońca


spostrzegłem go z otwartego okna campingu
aż wyszedłem na zewnątrz aby popatrzeć...
wchodzę jak co dzień w nowe zdumienie –

wobec promieni czerwonozłotych przeciskających się
między szparami purpurowo-granatowych smurzystych obłoków
na tle jeziora ognia z potężnym okręgiem szkarłatu
nieporównywalnego widoku rubinowej kuli.

tymczasem Słońce powoli skrywa się za Ziemią
w palecie przestrzeni niezrównanych kolorów
w codziennej inscenizacji indywidualnej – a zawsze innej -
kończącego dzień teatrem jak pieczęcią dnia.

spoglądam na wzgórza zachodzącego słońca
na lasy coraz bardziej zapadającego mroku
na cały krajobraz jak na modlitwę z psalmami
w ornamentach niekończącego się piękna niezależnego.

Agamemnon
11.04.2011 13:12

Ps.

Ktoś rozpalił już ognisko. Powoli niebo zamienia się w ciemny błękit z niewielką ilością świecących punktów z zanikającą paletą barw. Aż nadchodzi granatowa noc z miliadem iskrzących gwiazd diamentowych. I tylko od strony ogniska dochodzi śpiew. Na dwa głosy.
_____

niedziela, 10 kwietnia 2011

gdy wieczór się zbliża
(wariant skrócony: zachodu słońca)

spoglądam na wzgórza zachodzącego słońca
na lasy coraz bardziej zapadającego mroku
na cały krajobraz jak na modlitwę z psalmami
w ornamentach niekończącego się piękna niezależnego.


tymczasem Słońce kryje się za Ziemią
w palecie przestrzeni niezrównanych kolorów
w codziennej inscenizacji indywidualnej - zawsze innej -
kończących dzień teatrem jak pieczęcią dnia.



Agamemnon
10.04.2011 23:02

piątek, 8 kwietnia 2011

psalm 153


na końcu słońca organy światła
czekały na Bacha
i chciały rozpuścić swe dźwięki
po wyżynach nizinach i szczytach wszechświata
dla Pana swego

– i ludzi czynu co w Bogu żyją
gdyż byli silni jak kamień bytu
i takie skrzące jak ziemi pochodnie


Agamemnon
08.04.2011 17:35