środa, 29 lipca 2009

Różne drogi

Albo za ciemno
albo za ciasno
albo jedno i drugie
gdy oczy gasną
w purpurowym od krwi wzroku
w purpurowym obłoku
duch się w harmonię nie układał wcale
i nie oddychał Bogiem.

...błogosławione jest słońce
w potoku wiosenne
błogosławione jest serce
potokiem obszerne
małego księcia
bijące obficie
Błogosławione jest światło
co przenika kosmos
małego dziecięcia
który jest życiem
Błogosławione to co przemienia
Błogosławione jest niebo
Błogosławiona jest ziemia

albo za ciemno
albo za ciasno
gdy serca gasną
i stają poza progiem
od krwi purpurowe trony

nieznane błogosławionym


 
Agamemnon
08.o7.2009 g.1:18

niedziela, 21 czerwca 2009

Epikur i poezja(fraszka)
Dzisiaj na spacerze po cedrowym gaju
Przy skał granitu i szklanym ruczaju
Napotkaem Epikura co wygłaszał frazę

Jakby nagraną na płytę
Za każdym razem
Wygłaszał z siłą dziejową, nigdy nie spożytą;

"Wzorem moralnym dla ateisty:
To człowiek nowy i postępowy,
Wykształcony, poligamiczny, entuzjastyczny,
Eutanazjalista, aborter aseptyczny
I jego fartuch śnieżnobiały czysty,
Cenzor co postępowo skreśla argumenty,
To Pawlik Morozow informatyk święty,
Jego postawa wybitna, znakomita,
Wzór altruisty,
To dzieło różańca żywego w Winnicy,
Niezniszczalne dzieło na wieki
Nim zmrużyli na zawsze powieki,
Dla całej gawiedzi
To obozy również opieki,
Gdzie praca czyni wolnym
I labladorskie diamenty Sybiru
Okryte puchem białych niedźwiedzi
I całunem błękitnego kiru,
To równy w równości sodomita
Z nabrzmiałym publicznym paradnym nasieniem
I garnące się do niego dzieci.
Ateiści mają nie do odparcia argumenty -
Jest to naukowy śmiech z przemilczeniem,
Szczyt naukowej metodologii.
Trzymają się przy władzy, bo postęp ich wzlata
W prawach ich poglądy,
Są awangardą świata
Przeciwko chrześcijańskiej demagogii."

Gdy odchodziłem pomyślałem
Epikur to nie tylko myśliciel, to także poeta
Wspaniały,
Wielki dar natury dla historii świata,
Jaka myśl wyrazista,
Metodologia jedynie prawdziwa.
Taki przenikliwy i czytelny
Nigdy nie był ateista.
A poezja! a jaka przenośnia, jaki rym tu dzielny
Jak liry auzońskie drgające bez przerwy
Pod prądem przemiennym.

Wracając spod ruczaju i jego skał granitu
Spojrzałem na posąg dostojny Mi- Nerwy
Ta trzęsła się cała z zachwytu.
I odtąd poeci teiści znani czy nieznani
To tylko grafomani.



 
Agamemnon
20.06.2009

Adasiowi i Tomkowi w dniu ich narodzin poświęcam.

wtorek, 16 czerwca 2009

Pajączku złocisty

Pajączku złocony
Wstąpiłeś do mnie
Choć nie proszony
Przywitam cię szczerze
Nakarm się skromnie
Konto me świeże
I krew złotym runem
Boś mnie skrepował
Nieszczęścia całunem
Łzy me wyssałeś
Promienne, kamienne
Lecz to nie dla ciebie
Ta milcząca mowa.
Ty dla mnie i dla Boga
Ludziom zaś i sobie
Dasz inne spowszedniałe
Wypłowiałe słowa
Chłodne blade jak popiół
Co się tuła w grobie
Pajączku złoty tuszczyku
Possij jeszcze sobie.

Ustawa o obowiązku płacenia za tzw. parkowanie na drodze publicznej przez osoby zamieszkałe w strefach parkowania narusza zasadę równości. (Sąsiad tuż poza strefą parkowania już nie musi "płacić".)
Wprowadzenie do prawa zasady nierówności członków danej grupy społecznej jest sprzeczne z art. 2 Konstytucji RP. Niedostrzeżenie faktu takiej nierówności stanowi o istnieniu subkultury prawniczej ustawodawcy, który obraża i deprecjonuje podstawowe kryteria istoty prawa.

Bandycki napad na konta obywateli Katowic

Reżim Tuska kontynuuje ograbianie Polaków z ich nędznych kont bankowych.
Jak to robi?
Np.
Prezydent Katowic niejaki Uszok za pośrednictwem niejakiego Piotra Handwekera rozsyła do mieszkańców centrum Katowic upomnienia w których to każe sobie płacić bajońskie sumy w ciągu siedmiu dni za dojazdy samochodem do swoich posesji. Powołują się na uchwałę o parkowaniu. Dojazdy do posesji traktują jako parkowanie.
Jak widzimy przestępczość tussizmu w Polsce nie zna granic.
( W Poznaniu Grobelny również bezkarnie włamuje się do kont obywateli i uszczupla ich zawartość.)
Tusk dopuszcza się tutaj kradzieży nędznych uposażeń mieszkańców Katowic pozbawiając ich środków do życia
z wykorzystaniem administracji państwowej.

Za politykę wewnętrzną państwa odpowiada premier. Przestępstwa Uszoka uchodzą bezkarnie . Natomiast społeczeństwo ponosi bezpośrednie konsekwencje bandyckiego działania.


Lex dubia

Dobro i zło
Wypływa z natury czynu
Tak! dobro
Jak diamentowy liść wawrzynu
Lśni w piękności mocy
Najpierwsze miejsce
U samego Boga

A jeśli nie?
Gdy lex wątpliwa
Wdarł się żmii jad
Do świątyni wnętrza

Lex dubia non obligat.

Tak! prawda jak oliwa
Krzywda zawsze krzywa
Prawda zawsze świętsza

Prawdo tyś jest żywa
Niby orzeł pełen trwogi
Słoneczna i czysta
A sąd cię tłumaczy
Zwierciadłem Mefisty

Krzywda zawsze krzywa
Bo krzywdą być potrafi
Czas się zatrzymał i ją utrwalił
W słonecznej naturze Siły
Jasności Majestacie
Jak na fotografii

Na próżnoNie umyjesz rąk
Kanalio pseudo prawem

Prawo wątpliwe
Brak mu zobowiązującej siły!
Terror z rąk siepacza
Zapis niegodziwy
Cały świat zatacza
Wadą moralnej postawy

Kanalio! twe ustawy
(O sabahtani lama!)
Będą prawa łamać!

Co czynisz? -
Tworzę ustawy
O żesz nędzo głucha!
Praw się nie tworzy
Formułuje się prawa.Współczuję ci nędzarzu
Żeś się odarł z Ducha.



 
Agamemnon
13.06.2009






Dobro
(fraszka)

A gdy wstąpiłem w samo południe
Do Akademosa zielonego gaju
Ach! jak dziś tu ludnie
Więc stanąłem na dróżek rozstaju
A echo kukułkę powtarzało stale
I oto zbliżył się do mnie Alexander z Hales
Czy wolno zapytać
Kogo mam honor i przyjemność witać?
Ukłoniłem się jemu
Alexander
Miło mi panie
A ja Agamemnon
Czy mogę zadać pytanie
Co to jest dobro?
Odpowiem ci Agamemnonie na nie
Dobro wszelkiego bytu wypływa ze zgodności
Z jego naturą gatunkową
A jeśli chodzi o człowieka?
Dobrem gatunkowym człowieka są czyny
Zgodne z prawym rozumem
Jest to dobro moralne.

Przecież to takie proste wręcz trywialne
pomyślałem i odszedłem w zadumie



Agamemnon
12.06.2009
Słowo ojca (fraszka) 10.06.2009

Melodia serca


Ognie stracone,
Perły dziewczyny,
Dziewczę co kocha,
Wspaniałe słowa
W pamięci są

I złoty księżyc
Patrzy dokoła,
Srebrne obłoki
Rozświeca wciąż.

Nie wyrzekł słowa,
Melodia serca
Płynie gotowa,
Na jednej strunie
Grał Paganini
A sny patrzyły
Na białe róże
Co dookoła
Płakały wciąż.



Agamemnon
13.09.2009 g 21:54 




Słowo ojca
(fraszka)

I znowu poszedłem starym zwyczajem
W pogoni dobrej myśli w gaju i nad gajem,
Za myślą iść, za nią biec, i pędzić za nią.
O myśli o poranku! czy też nocnej zorzy!
Bo ona ducha kształci i człowieka tworzy.

Kierkegaard nad stawem właśnie stał w zadumie
I patrzył w jego lustro wody,
Zatopiony gdzieś w rozumie,
Zanurzony w antypody.



Ośmielony (choć nie był on młody)
Zadałem pytanie?
A on jakby nie słuchał - nadstawił ucha.
Kto to jest ojciec?
Nastała cisza głucha...
- Ojciec, mówisz, ojciec...
Słowo ojca nabiera absolutnego znaczenia
W dziedzinie ducha.



Agamemnon 



Etyka
(fraszka)

Gdy udałem się znowu do zielonego gaju
Na końcu ruczaju wśród skał błękitna rzeka,
A Kierkegaard przechadzał się pod skał murem
I zadałem pytanie.Czym jest etyka?
I odparł:
Etyka ma tą samą naturę co zbawienie wieczne człowieka,
Jest to rzecz, która obowiązuje w każdej chwili.
I tak zbliżaliśmy się powoli do wielkiej przy stawie agawy.
Mistrzu jeśli pan łaskawy, czym zatem jest prawo?
Prawo jest dziełem rozumu, ale nie każdy rozum jest prawy
Odparł.
A ja odszedłem powoli w zadumie



Agamemnon
11.06.2009
Człowiek i Kierkegaard
(fraszka)

Wśród mchów i krzewów, potoków rozlicznych plusk perły
Promienie słońca smugami się wciska
Z harfą słowika w palcach Minerwy
Przechodzi przez wąwóz i skalne urwiska
Wszystko to piękno porośnięte gajem
I tak jak zawsze tradycji zwyczajem
Gdy spotkałem Kierkegaarda zadałem pytanieKim jest człowiek panie?Widziałem jego oczy orła pełne gwieździstego lotuI odrzekł:Jednostka jako jednostka stoi w absolutnym
Stosunku do Absolutu.



Agamemnon
11.06.2009